O mnie

Nazywam się Magda i prowadzę Paprotkę - butik naturalnych hydrolatów i olejków eterycznych. Wszystko, co tu znajdziesz, wybrałam sama, jeden zapach po drugim.

Jak się to zaczęło

Paprotka wzięła się z prostej potrzeby - żeby w moim domu pachniało naturalnie. Bez sztucznych odświeżaczy, bez listy składników, której nie potrafiłam wymówić. Zaczęło się od jednej butelki hydrolatu różanego postawionej na biurku. Rozpylałam go, kiedy potrzebowałam się zatrzymać i złapać oddech. I tak zostało.

Im więcej szukałam, tym bardziej widziałam, jak trudno znaleźć czyste hydrolaty bez dodatków, w uczciwej cenie i od kogoś, kto naprawdę wie, co sprzedaje. Postanowiłam zrobić to po swojemu.

Co dla mnie ważne

Nie mam własnej destylarni i nie udaję, że produkuję wszystko sama. Robię coś innego - wybieram. Współpracuję z destylarniami, którym ufam, próbuję, odrzucam i zostawiam tylko to, co sama postawiłabym u siebie w domu. Każdy hydrolat w Paprotce to czysty surowiec: jedna roślina, woda, nic więcej. Sto mililitrów, bez wypełniaczy, bez konserwantów na siłę.

Lubię myśleć o tych zapachach jak o sposobie na stworzenie własnego otoczenia. Mgiełka rozpylona w pokoju, kropla olejku w dyfuzorze, zapach lawendy przy poduszce wieczorem. To moje małe rytuały i chcę, żebyś mogła zbudować swoje.

Moja wizja

Chcę, żeby Paprotka była miejscem, do którego wracasz po coś prostego i prawdziwego. Bez obietnic cudów, bez marketingowego szumu. Po prostu dobre, naturalne zapachy i przestrzeń, w której łatwiej o chwilę spokoju.

Marzy mi się, żeby każdy, kto otwiera butelkę z Paprotki, miał to samo uczucie, co ja przy tej pierwszej - zatrzymanie się i głęboki oddech.

Magda
Paprotka